Zimowisko w Murzasichle

W dniach 22-28 stycznia 2017 roku w pięknej podhalańskiej miejscowości Murzasichle, blisko Zakopanego pod Tatrami Zachodnimi, dzieciaki z obu placówek opiekuńczo-wychowawczych i rodzin zastępczych spędziły ferie zimowe. Warto zaznaczyć, że to już trzeci tak wspaniały wypoczynek w tej miejscowości. Sześć dni wypełnionych było zajęciami „po brzegi”, nie było czasu na lenistwo i nudę... Każdego dnia po kilka godzin, w pięknym zimowym słońcu, spędzaliśmy  na stoku. Ci, którzy mieli narty na nogach po raz pierwszy, pod czujnym okiem instruktora, uczyli się stawiać pierwsze ślizgi. Z dnia na dzień było coraz lepiej. Ostatniego dnia stok był nasz:)


Kąpaliśmy się w termach w Białce Tatrzańskiej, niesamowite wrażenie robi kąpiel w ciepłej wodzie na 10 stopniowym mrozie. Spacerowaliśmy po Krupówkach w Zakopanem, gdzie można było kupić pamiątki, zrobić zdjęcie z góralem, spróbować ciepłego oscypka z żurawiną. Atrakcją był seans w kinie 7 D. Oj, co niektórzy mieli stracha... No i oczywiście zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie pod skocznią narciarską - Wielką Krokwią. Warto zaznaczyć, że jest to skocznia naturalna, największa i najstarsza  w Polsce, na której odbywają się zawody krajowe i międzynarodowe w skokach narciarskich.  Niestety Kamila Stocha nie spotkaliśmy:(

Oczywiście nie zabrakło corocznej już Olimpiady Zimowej 2017. Dzieciaki brały udział w czterech konkurencjach: GOLFIE BACY, SLALOMIE JAGNY, ŚLIZGU GÓRALSKIM, BIEGU MARYNY. Śmiechu było co niemiara, tym bardziej, że biegaliśmy w śniegu po kolana. Niezawodny był Michał, zgarnął kilka dyplomów.


 

Mieliśmy wielką przyjemność gościć w Izbie Regionalnej „U Gąsienicy”, gdzie uczestniczyliśmy w prelekcji o tematyce tatrzańskiej, w trakcie której mogliśmy cofnąć się odrobinę w czasie. Pan Adam Gąsienica opowiadał o pierwszych osadnikach, zwyczajach pasterskich, legendach zbójnickich a wszystko to w tradycyjnej chałupie góralskiej. Był wieczorny kulig uwieńczony ciepłem ogniska i pieczoną kiełbaską. Mróz dał się nam wszystkim we znaki. Były zajęcia ze sztuki przetrwania, oj herbatka z igieł sosny nie wszystkim posmakowała:( No i na koniec zimowiska warsztaty wytworów z siana. Powstały prawdziwe podhalańskie arcydzieła: króliczki, zajączki, serduszka i wiele wiele  innych. W tzw. między czasie dla chętnych były zajęcia plastyczne, gry stolikowe, piłkarzyki, kino pidżamowe i wiele innych ciekawych zajęć.